Kieliszek, dwa... I dobrze jest...
Butelka, dwie... Lądujesz na dnie...
A sił już nie starczy,nie starczy
żeby do góry podnieść się.
Całkiem pijany ojciec,
równie nietrzeźwa matka,
a głodne dzieci przygarnia
jakaś dobra sąsiadka.
Ta rzeczywistość się powtarza
nie raz i też nie dwa,
potem tragiczny finał
na zakończenie ma.
Czy stary, czy młody,
kto alkohol lubi,
tego prędzej czy później
ten zły nałóg zgubi.
Kieliszek, dwa... I dobrze jest...
Butelka, dwie... Lądujesz na dnie...
A sił już nie starczy,nie starczy
żeby do góry podnieść się.
środa, 15 stycznia 2014
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Esta es mi vida.
Mówią mi:zrób tak,
bądź taka, doradzają.
a ja się z tym nie zgadzam,
lecz oni swe racje mają.
Mam prawo do pomyłek
i mam prawo do szczęścia,
lecz czy inni to rozumieją?
Czy chcą o tym pamiętać?
Więcej wolności mi trzeba,
jak ko oddechu tlenu,
nie chcę nikogo kopiować,
mam zamiar żyć po swojemu.
bądź taka, doradzają.
a ja się z tym nie zgadzam,
lecz oni swe racje mają.
Mam prawo do pomyłek
i mam prawo do szczęścia,
lecz czy inni to rozumieją?
Czy chcą o tym pamiętać?
Więcej wolności mi trzeba,
jak ko oddechu tlenu,
nie chcę nikogo kopiować,
mam zamiar żyć po swojemu.
Sin fin.
Jedna noc, jeden dzień,
jedna jawa, jeden sen,
księżyca blask, promienie słońca,
światło i cień i tak bez końca
świat ten nasz kręci się.
Nie stoją w miejscu
tak płoche chwile,
uciekają na skrzydłach,
jak spłoszone motyle,
wspomnień rzucając czar.
Jedna noc, jeden dzień,
jedna jawa, jeden sen,
księżyca blask, promienie słońca,
światło i cień i tak bez końca
świat ten nasz kręci się.
jedna jawa, jeden sen,
księżyca blask, promienie słońca,
światło i cień i tak bez końca
świat ten nasz kręci się.
Nie stoją w miejscu
tak płoche chwile,
uciekają na skrzydłach,
jak spłoszone motyle,
wspomnień rzucając czar.
Jedna noc, jeden dzień,
jedna jawa, jeden sen,
księżyca blask, promienie słońca,
światło i cień i tak bez końca
świat ten nasz kręci się.
niedziela, 12 stycznia 2014
Miałeś być...
Miałeś być...Nie jesteś...
Smutna rozczarowania nuta
cichutko w sercu gra,
a krople deszczu jak łzy,
po szybach spływają kap... kap...
Miałeś być...Nie jesteś...
Trudny do przełknięcia
gorzkiej pigułki zawodu smak,
a krople deszczu jak łzy,
po szybach spływają kap... kap...
Smutna rozczarowania nuta
cichutko w sercu gra,
a krople deszczu jak łzy,
po szybach spływają kap... kap...
Miałeś być...Nie jesteś...
Trudny do przełknięcia
gorzkiej pigułki zawodu smak,
a krople deszczu jak łzy,
po szybach spływają kap... kap...
sobota, 11 stycznia 2014
Caminar por la noche.
Cisza uśpionych drzew,
spokój nocnego nieba,
z migającymi ognikami gwiazd,
co dawno temu zgasły.
Księżyc w barwnej otoczce,
jak czujne oko Boga,
nad zamarłym miastem
na straży spokojnie trwa.
Latarni w parku ciepły blask,
przechodzącej sylwetki cień,
a pod stopami kruchych liści chrzęst,
bo chwila tak krótko trwa,
a piękno ulotne jest.
spokój nocnego nieba,
z migającymi ognikami gwiazd,
co dawno temu zgasły.
Księżyc w barwnej otoczce,
jak czujne oko Boga,
nad zamarłym miastem
na straży spokojnie trwa.
Latarni w parku ciepły blask,
przechodzącej sylwetki cień,
a pod stopami kruchych liści chrzęst,
bo chwila tak krótko trwa,
a piękno ulotne jest.
piątek, 10 stycznia 2014
Ironia losu.
Najgłębiej ranimy tych,
których najbardziej kochamy,
bo doskonale to wiemy,
jak w czułą strunę uderzyć,
gdyż jako najbliższe osoby,
najlepiej słabości ich znamy.
Chociaż jest nam tak przykro
i kac moralny nas męczy,
tego, co złe nie cofniemy,
z tą świadomością musimy żyć,
a w duchu obiecujemy sobie
nie krzywdzić nikogo więcej.
których najbardziej kochamy,
bo doskonale to wiemy,
jak w czułą strunę uderzyć,
gdyż jako najbliższe osoby,
najlepiej słabości ich znamy.
Chociaż jest nam tak przykro
i kac moralny nas męczy,
tego, co złe nie cofniemy,
z tą świadomością musimy żyć,
a w duchu obiecujemy sobie
nie krzywdzić nikogo więcej.
czwartek, 9 stycznia 2014
El amor viene...
Miłość przychodzi nieproszona,
nie czekając, aż ją zawołasz,
jest blisko ciebie,
trzymając cię w ramionach.
Miłość się rodzi powoli,
donikąd się nie śpieszy,
ma mnóstwo czasu na to,
żeby kochaną osobą się cieszyć.
Miłość pojawia się z zaskoczenia,
a kiedy ją przyjmiesz,
jak wiele w życiu zmienia,
przekonasz się i docenisz.
nie czekając, aż ją zawołasz,
jest blisko ciebie,
trzymając cię w ramionach.
Miłość się rodzi powoli,
donikąd się nie śpieszy,
ma mnóstwo czasu na to,
żeby kochaną osobą się cieszyć.
Miłość pojawia się z zaskoczenia,
a kiedy ją przyjmiesz,
jak wiele w życiu zmienia,
przekonasz się i docenisz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)