Niech twoje słowa
nie będą jak mgła,
w której się chowasz.
Los na szalę rzuca
teksty przysiąg naszych,
by wagę ich sprawdzić
i wartość ich oszacować.
Niech twoje słowa
nie będą jak nocy czerń,
w cieniu której znikasz.
Los na szalę rzuca
obietnic naszych treści,
by ciężar ich zmierzyć
i cenę ich określić.
niedziela, 4 maja 2014
jak pachnie maj?
Maj pachnie bzami,
maj kwitnie zakochaniem.
Maj pachnie konwaliami,
maj kwitnie miłością.
Maj pachnie jaśminem,
maj kwitnie uczuciami.
Maj rozbrzmiewa słowikami,
maj dźwięczy radością,
maj szemrze deszczem,
maj pachnie świeżością.
maj kwitnie zakochaniem.
Maj pachnie konwaliami,
maj kwitnie miłością.
Maj pachnie jaśminem,
maj kwitnie uczuciami.
Maj rozbrzmiewa słowikami,
maj dźwięczy radością,
maj szemrze deszczem,
maj pachnie świeżością.
sobota, 3 maja 2014
Niech się święci 3 maj!
Co to za kraj,
co nie kocha
wszystkich swych dzieci,
a zwłaszcza tych
przez innych wyszydzanych?
Co to za kraj,
w którym milczy się,
na krzywdę i niesprawiedliwość,
kiedy krzyknąć trzeba?
Co to za kraj,
co wygania swe dzieci
za granicę do pracy,
za lepszym kawałkiem chleba?
Co to za kraj,
w którym ręce
składają się do modlitwy,
a tuż za rogiem
nienawiść już czeka?
Co to za kraj,
w którym szacunku brak
dla podstawowych praw
drugiego człowieka?
A to Polska właśnie,
mały nad Wisłą kraj,
ta nasza, biało-czerwona,
niech się święci 3 maj!
co nie kocha
wszystkich swych dzieci,
a zwłaszcza tych
przez innych wyszydzanych?
Co to za kraj,
w którym milczy się,
na krzywdę i niesprawiedliwość,
kiedy krzyknąć trzeba?
Co to za kraj,
co wygania swe dzieci
za granicę do pracy,
za lepszym kawałkiem chleba?
Co to za kraj,
w którym ręce
składają się do modlitwy,
a tuż za rogiem
nienawiść już czeka?
Co to za kraj,
w którym szacunku brak
dla podstawowych praw
drugiego człowieka?
A to Polska właśnie,
mały nad Wisłą kraj,
ta nasza, biało-czerwona,
niech się święci 3 maj!
piątek, 2 maja 2014
Muerte aguarda para cada.
Śmierć czeka na każdego,
czy nie chcesz tego, czy chcesz,
lecz życie niestety już nie...
Więc nie patrząc za siebie,
tam gdzie inni zostali,
tracąc swój czas,
do przodu idź, dalej.
Umiera kolejny dzień,
w fioletach i różach skąpany,
tak ciało też zgaśnie,
gdy na swoją wędrówkę
dusza będzie wezwana.
Z tobą, czy bez,
świat dalej zakręci się,
jak świeżość poranka,
daj zapamiętać się.
czy nie chcesz tego, czy chcesz,
lecz życie niestety już nie...
Więc nie patrząc za siebie,
tam gdzie inni zostali,
tracąc swój czas,
do przodu idź, dalej.
Umiera kolejny dzień,
w fioletach i różach skąpany,
tak ciało też zgaśnie,
gdy na swoją wędrówkę
dusza będzie wezwana.
Z tobą, czy bez,
świat dalej zakręci się,
jak świeżość poranka,
daj zapamiętać się.
środa, 30 kwietnia 2014
La tormenta de primavera.
Przerwana cisza...
Wiatru szum...
Czarne chmury...
Krople deszczu...
Błyskawica i grzmotu huk...
Wiosenna burza...
Niespodziewana...Gwałtowna...
Szalejąca ulewą...
Białych płatków grad...
Łamanej gałęzi trzask
A potem nic...
Tylko spokój...
Wiatru szum...
Czarne chmury...
Krople deszczu...
Błyskawica i grzmotu huk...
Wiosenna burza...
Niespodziewana...Gwałtowna...
Szalejąca ulewą...
Białych płatków grad...
Łamanej gałęzi trzask
A potem nic...
Tylko spokój...
wtorek, 29 kwietnia 2014
Los tulipanes.
Tulipany...
W deszczem umytym,
ciepłem i światłem ogrzanym,
odświeżonym wiosennym ogrodzie.
Jak bo burzy tęcza,
tak wiele barw mają.
Tulipany...
Tak pięknie w słońcu
wilgotne płatki lśnią...
Piękne oko, zapatrzone w górę,
coraz szerzej się otwiera,
a potem, w pełnym blasku,
z radości umiera...
W deszczem umytym,
ciepłem i światłem ogrzanym,
odświeżonym wiosennym ogrodzie.
Jak bo burzy tęcza,
tak wiele barw mają.
Tulipany...
Tak pięknie w słońcu
wilgotne płatki lśnią...
Piękne oko, zapatrzone w górę,
coraz szerzej się otwiera,
a potem, w pełnym blasku,
z radości umiera...
Cómo el fénix.
Płonie ogień, a ty...
Spalasz się w nim.
Czy umierasz?Nie...
Powstajesz z popiołów...
Jak feniks skrzydlaty...
Na nowo odradzasz się...
Ciałem, umysłem i duchem...
Wznosisz się...
Wyżej... Dalej... Szybciej...
Do nieśmiertelności...
Do wieczności...
Spalasz się w nim.
Czy umierasz?Nie...
Powstajesz z popiołów...
Jak feniks skrzydlaty...
Na nowo odradzasz się...
Ciałem, umysłem i duchem...
Wznosisz się...
Wyżej... Dalej... Szybciej...
Do nieśmiertelności...
Do wieczności...
Subskrybuj:
Posty (Atom)