Poświęciłam ci czas,
poświęciłam ci serce,
nie oczekując w zamian nic więcej.
Oddałam ci duszę,
oddałam ci ciało,
lecz w swej pazerności uważasz,
że to wciąż jeszcze za mało.
Dostałam od ciebie garść złośliwości,
wypowiedzianych w przypływie
jakiejś nagłej szczerości.
Na osłodę dorzuciłeś
kilka sztuk biżuterii błyszczącej,
o sile, prawdziwości uczucia
nijak nie świadczącej,
A teraz żegnaj na zawsze,
co było, minęło i nigdy nie wróci....
niedziela, 11 sierpnia 2013
piątek, 9 sierpnia 2013
Letnia noc.
Duszna letnia noc,
gwiazdami na ciemnym niebie,
z całkiem schowanym księżycem,
tak ślicznie roziskrzona...
ciało, ledwie ubrane,
zmęczone, lepkie od potu,
w chłodnych strumieniach wody
ulga i orzeźwienie.
Cisza, w uszach dźwięcząca,
powolne w sen zapadanie,
w ciepłą letnią noc...
gwiazdami na ciemnym niebie,
z całkiem schowanym księżycem,
tak ślicznie roziskrzona...
ciało, ledwie ubrane,
zmęczone, lepkie od potu,
w chłodnych strumieniach wody
ulga i orzeźwienie.
Cisza, w uszach dźwięcząca,
powolne w sen zapadanie,
w ciepłą letnią noc...
czwartek, 8 sierpnia 2013
Nie jestem z kamienia.
Chociaż czasem bym chciała,
nie jestem z kamienia,
nie jest łatwo przyjąć rzeczywistość,
kiedy ktoś się wtrąca,
kiedy krytycznie cię ocenia.
Nie chcę wracać do tego,
co i tak jest bez znaczenia,
wykorzystam kazdą szansę,
aby spełniając swoje marzenia,
życie jak zły sen
w najpięknięjszą historię zmienić.
nie jestem z kamienia,
nie jest łatwo przyjąć rzeczywistość,
kiedy ktoś się wtrąca,
kiedy krytycznie cię ocenia.
Nie chcę wracać do tego,
co i tak jest bez znaczenia,
wykorzystam kazdą szansę,
aby spełniając swoje marzenia,
życie jak zły sen
w najpięknięjszą historię zmienić.
wtorek, 6 sierpnia 2013
Katharsis
Kap... kap... kap...
Jedna za druga ciurkiem,
żalu i bezsilności cieknie łza.
Pod wpływem gorzkich słów prawdy
pęka tama emocji,
tłumione uczucia ja zalewają.
Katharsis czyli oczyszczenia chwila,
odpływa to co bolało,
lżej na sercu i duszy.
Kap... kap... kap...
Jedna za drugą ciurkiem,
jak perły sypie się łza.
Jedna za druga ciurkiem,
żalu i bezsilności cieknie łza.
Pod wpływem gorzkich słów prawdy
pęka tama emocji,
tłumione uczucia ja zalewają.
Katharsis czyli oczyszczenia chwila,
odpływa to co bolało,
lżej na sercu i duszy.
Kap... kap... kap...
Jedna za drugą ciurkiem,
jak perły sypie się łza.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Sierpniowy zmierzch.
Sierpniowy ciepły zmierzch,
głośnym cykaniem świerszczy
złotoczerwone zachodzące słońce
na polach, łąkach żegnający.
Nieliczne obłoki na niebie
jak ptasie skrzydła kształt mają,
cudnym, niepowtarzalnym widokiem,
nim noc gwiaździsta przybędzie,
ciekawską wyobraźnię rozbudzają.
Ciepły sierpniowy zmierzch,
urocza spacerów godzina,
naturą zachwytu przyczyna...
głośnym cykaniem świerszczy
złotoczerwone zachodzące słońce
na polach, łąkach żegnający.
Nieliczne obłoki na niebie
jak ptasie skrzydła kształt mają,
cudnym, niepowtarzalnym widokiem,
nim noc gwiaździsta przybędzie,
ciekawską wyobraźnię rozbudzają.
Ciepły sierpniowy zmierzch,
urocza spacerów godzina,
naturą zachwytu przyczyna...
niedziela, 4 sierpnia 2013
Tak łatwo... tak trudno
Tak łatwo jest wszystko zepsuć
jednym nieprzemyślanym słowem,
wbijając tą przysłowiową szpilę,
o wiele trudniej jest to naprawić,
taka rana nieprędko sie goi.
Tak łatwo jest wszystko zepsuć
jednym niemądrym gestem,
uczynionym pod wpływem chwili,
znacznie trudniej jest to naprawić,
pokazać, że szczerze żałujesz,
że godzien zaufania jesteś.
jednym nieprzemyślanym słowem,
wbijając tą przysłowiową szpilę,
o wiele trudniej jest to naprawić,
taka rana nieprędko sie goi.
Tak łatwo jest wszystko zepsuć
jednym niemądrym gestem,
uczynionym pod wpływem chwili,
znacznie trudniej jest to naprawić,
pokazać, że szczerze żałujesz,
że godzien zaufania jesteś.
sobota, 3 sierpnia 2013
Dobre rady
Irytuje mnie tak bardzo to,
że wszyscy wiedzą lepiej,
co mam robić czego nie,
żeby mądrzej sobie żyć .
Tysiącami dobrych porad
codzień zasypują mnie,
ale nikt z nich nie zapyta:
O czym myślisz?O czym marzysz?
Do czego dążysz, a czego chcesz?
Tak naprawdę nikt w pełni
nie, nie zrozumie mnie,
a ja mam dość zbędnej troski,
chcę na błędach uczyć się,
z nich wyciągać trafne wnioski.
że wszyscy wiedzą lepiej,
co mam robić czego nie,
żeby mądrzej sobie żyć .
Tysiącami dobrych porad
codzień zasypują mnie,
ale nikt z nich nie zapyta:
O czym myślisz?O czym marzysz?
Do czego dążysz, a czego chcesz?
Tak naprawdę nikt w pełni
nie, nie zrozumie mnie,
a ja mam dość zbędnej troski,
chcę na błędach uczyć się,
z nich wyciągać trafne wnioski.
Subskrybuj:
Posty (Atom)