Porzucony, bezpański pies jeszcze czeka na miłość, na tą, co go przygarnęła, a potem go zostawiła. Nic nie je, nie pije, tylko tęskni i czeka, na łaskę i niełaskę losu oddany przez człowieka. Cierpi tak strasznie, bo nikt go już nie kocha, zaskomli tylko żałośnie, zanim serce bić przestanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz