Złoto pomarańczowy światła blask ponad ciemniejszą linią drzew. Kolejny dzień odchodzi w cień, jak piękna bajka, jak sen, kołysanką ptaków żegnany. choć niebo jeszcze jest jasne, chłód zbliżającej się nocy czuje, co kocim krokiem podchodzi i tak miękko, zgrabnie się skrada. Pogodny, majowy zmierzch swoje pięć minut właśnie ma...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz