Oddalamy się od siebie...
Powoli... Nieznacznie...Nieodwołalnie...
Ostygła namiętność,chłodem powiało...
Romantyzmu cudowny czar prysł,
uczuciom nie sprzyja czas.
Oddalamy się od siebie...
Powoli... Nieznacznie...Nieodwołalnie...
Niegdyś piękny obraz miłości
teraz zapomnienia zakrywa kurz...
Różnymi drogami idziemy już...
wtorek, 1 kwietnia 2014
¿Quién?
Komu słońce?Komu deszcz?
Komu upał?Komu śnieg?
Komu urodzaj, a komu susza?
Bierzesz, co daje ci los
podczas ziemskiej podróży.
Komu tęcza, komu grad?
Komu cisza?Komu wiatr?
Komu spokój, a komu burza?
W życiu masz zawsze to,
na co sobie zasłużysz.
Komu upał?Komu śnieg?
Komu urodzaj, a komu susza?
Bierzesz, co daje ci los
podczas ziemskiej podróży.
Komu tęcza, komu grad?
Komu cisza?Komu wiatr?
Komu spokój, a komu burza?
W życiu masz zawsze to,
na co sobie zasłużysz.
poniedziałek, 31 marca 2014
Los jacintos.
Hiacynty...
W pięknym, wiosennym ogrodzie...
Białe, niebieskie, różowe,
żółte, pomarańczowe, czerwone.
Hiacynty...
W ciepłym blasku słońca
drobne płatki rozgrzane
słodkim zapachem uderzają do głowy.
Hiacynty...
Mała rzecz, a raduje,
wystarczy na nie popatrzeć,
wiosnę w sobie się czuje.
W pięknym, wiosennym ogrodzie...
Białe, niebieskie, różowe,
żółte, pomarańczowe, czerwone.
Hiacynty...
W ciepłym blasku słońca
drobne płatki rozgrzane
słodkim zapachem uderzają do głowy.
Hiacynty...
Mała rzecz, a raduje,
wystarczy na nie popatrzeć,
wiosnę w sobie się czuje.
niedziela, 30 marca 2014
La jardin de la primavera.
Wiosenny ogród,radością życia tchnący,
jak tęcza mieni się odcieniami,
gdy zza chmur wyjrzy słońce.
Prymulki, hiacynty, bratki i tulipany,
w pełni rozkwitu będąc,
tworzą urocze, kwiatowe dywany.
W rogu forsycji krzew,
jaskrawą żółcią oficie obsypany,
a oprócz niej drzewa,
świeżą bielą gałązki zalane...
jak tęcza mieni się odcieniami,
gdy zza chmur wyjrzy słońce.
Prymulki, hiacynty, bratki i tulipany,
w pełni rozkwitu będąc,
tworzą urocze, kwiatowe dywany.
W rogu forsycji krzew,
jaskrawą żółcią oficie obsypany,
a oprócz niej drzewa,
świeżą bielą gałązki zalane...
sobota, 29 marca 2014
Él y ella.
On i ona...
Tak bardzo w sobie zakochani.
On i ona...
Przeznaczeniem na siebie skazani.
On i ona...
W uczuciach swych zatraceni.
On i ona...
Swoim szczęściem spełnieni.
On i ona...
Dwie jasne iskierki radości.
On i ona...
Razem złączeni w miłości.
Tak bardzo w sobie zakochani.
On i ona...
Przeznaczeniem na siebie skazani.
On i ona...
W uczuciach swych zatraceni.
On i ona...
Swoim szczęściem spełnieni.
On i ona...
Dwie jasne iskierki radości.
On i ona...
Razem złączeni w miłości.
Oprzeć się niepodobna.
Jesteś już niepotrzebny,
jesteś już niewygodny,
ale myślom o tobie
oprzeć się niepodobna.
Próbowałam- nie umiem,
jak to jest nie rozumiem,
że wchodzisz nieproszony
do mojej biednej głowy.
Masz w sobie coś takiego,
coś, co mnie irytuje,
i we śnie i na jawie
obecność twoją czuję.
Jesteś już niepotrzebny,
jesteś już niewygodny,
ale myślom o tobie
oprzeć się niepodobna.
jesteś już niewygodny,
ale myślom o tobie
oprzeć się niepodobna.
Próbowałam- nie umiem,
jak to jest nie rozumiem,
że wchodzisz nieproszony
do mojej biednej głowy.
Masz w sobie coś takiego,
coś, co mnie irytuje,
i we śnie i na jawie
obecność twoją czuję.
Jesteś już niepotrzebny,
jesteś już niewygodny,
ale myślom o tobie
oprzeć się niepodobna.
piątek, 28 marca 2014
Las violetas.
Drobne, zapachem urzekające...
Fiołki...
Plamki fioletu i bieli
na tle soczystej zieleni.
Kuszą, nęcą, wabią,
do zerwania zapraszają, zachęcają.
Ułożę z nich bukiecik,
mały, lecz słodko pachnący,
promieniami słońca muśnięty,
świeżutki powiew wiosny.
Fiołki...
Subskrybuj:
Posty (Atom)