Anioły nie mają skrzydeł, pokrytych pierzastym puchem, ale umieją kochać i duszy ludzkiej słuchać. Anioły nie błyszczą urodą, jak gwiazdy na nocnym niebie, dobroć serca, pogoda ducha jest ich prawdziwym pięknem. Anioły głośno nie krzyczą o swojej wspaniałości, głosem cichszym od szeptu niosą w życie słowa radości.
Chłodniejsze wieczory i ranki, z wolna przygasa letnie słońce... Czerwona jarzębina koralami sypie, nim popękają dojrzałe kasztany... W ustach smak pysznych malin słodką falą się rozlewa na progu smętnej jesiennej pory. Szkoda uciekającego lata, szkoda tych pięknych dni, w błękicie nieba skąpanych... Tylko babiego lata cienka nić przypomni mi wakacyjny sen...