Późną wiosną, pod koniec maja w ogrodzie zakwitły irysy... Cudne...Wspaniałe...Bajecznie kolorowe... Obok siebie gęsto rosnąc jak wielkie obrazy tęczowe. Niezwykle proste i skromne w formie, bogate w desenie i barwy... Dlatego są tak oryginalne, dlatego są tak niepowtarzalne.... Znak zbliżającego się lata.
Granatowe zasłony nocy opuszczają się coraz niżej... W ich mrocznej czerni topi się słońca blask... Cisza, spokój i błogi sen... Niebo osuwa się w niebyt, cienie nabierają upiornych kształtów, udając najgorsze z lęków, a w deszczu błyszczących gwiazd rodzi się nadziei kwiat, pachnący spełnionymi marzeniami.